Nocą 5/6 listopada 2023r. 45.osobowa grupa młodzieży, wraz z opiekunami, wyruszyła na zagraniczną wyprawę, tym razem do Niemiec i Francji.
Już o poranku byliśmy w Berlinie. A tam – intensywne zwiedzanie i potężna dawka historii, szczególnie tej z XX w. Punkty obowiązkowe na mapie stolicy Niemiec: Brama Brandenburska, Bundestag - budynek parlamentu, Mur Berliński – smutny symbol zimnej wojny oraz Checkpoint Charlie-pamiątka po znanym przejściu granicznym w dawnym Berlinie Zachodnim. A polski ślad? 250 lat temu katolicką katedrę św. Jadwigi Śląskiej poświęcił bp Ignacy Krasicki. Początkowo był tam nawet pochowany. Przed nami zostało jeszcze wiele kilometrów i wiele miejsc do zobaczenia. Następnego dnia dotarliśmy do Francji, kraju z którym Polska zawsze miała wiele przyjaznych kontaktów, a nasza historia wielokrotnie się w ciągu wieków splatała.
Zobaczyć Paryż…. najlepiej z Wieży Eiffla ! A kiedy jest to jeszcze wieczorem, widok niesamowity. We francuskiej stolicy spędziliśmy więcej czasu. Pani Ewa, nasza przewodniczka, oczarowała nas swoją wiedzą i wprowadziła w prawdziwie paryskie klimaty. Plac Vendome z mieszkaniem F. Chopina, opera Garnier, Galeria Lafayette, Luwr -największe muzeum świata, katedra Notre Dame, Łuk Triumfalny, Pola Elizejskie, bazylika Sacre Coeur, dzielnica artystów Montmartre, uniwersytet Sorbona i Ogrody Luksemburskie – wszędzie tam byliśmy. Przemierzając paryskie zaułki wspominaliśmy króla Henryka Walezego, Marię Leszczyńską - żonę Ludwika XV, generała Dąbrowskiego szukającego pomocy dla Polski po rozbiorach, poezje tęsknoty za Ojczyzną Mickiewicza, Słowackiego i Norwida czy też wspaniałe osiągnięcia naukowe Marii Skłodowskiej Curie. Byliśmy dumni…
Ostatnim przystankiem w naszej pięciodniowej wyprawie była stolica niemieckiej Saksonii –Drezno. Wieczorna przechadzka wokół starówki przypomniała nam saskich królów na polskim tronie z dynastii Wettinów oraz potężnego arystokratę, ministra skarbu Henryka Brühla. Właśnie córka tego ostatniego była żoną Jerzego Mniszcha, marszałka wielkiego koronnego, właściciela Dukli i fundatora kościoła w Besku. Maria Amalia z Brühlów po swojej śmierci spoczęła właśnie w Dukli.
Nasza zagraniczna przygoda dobiegła końca. Przyjechaliśmy do Rymanowa nieco zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, z głową pełną wspomnień. A polskie ślady w Europie? Odnalezione, jest ich mnóstwo i bardzo się z tego cieszymy.
Dziękujemy serdecznie wielu dobrym ludziom, którzy pomogli zorganizować naszą wyprawę; zdobyli dofinansowanie z Ministerstwa Edukacji i Nauki (75 tys. zł) i sprawili, że mogliśmy bezpiecznie zobaczyć tyle wspaniałych miejsc. Dzięki uzyskanemu dofinansowaniu koszt wycieczki dla jednej osoby wyniósł jedynie 1033zł.
Uczestnicy