Przygodę z kolarstwem rozpocząłem w wieku 7 lat, startując w amatorskich zawodach Famili Cup. Wynik nie był dla mnie zadowalający, ale już wtedy ściganie wciągnęło mnie maksymalnie. Rodzice zapisali mnie do sekcji kolarskiej działającej przy MOSiR Dukla. Wtedy to systematycznie jeździłem na maratony typu Cross-Country (XCO). 

Na czym polega formuła Cross-Country, w której specjalizuję się obecnie?
Są to wyścigi na trasie trudnej i bardzo zróżnicowanej, gdzie ulokowane są techniczne zjazdy tzw. Single Tracki z przeszkodami (korzenie, kamienie, błoto, zjazdy po schodach, skocznie), dropy, rock - gardeny, które wymagają od zawodnika zdolności panowania nad rowerem i swoim ciałem oraz dużej siły i wytrzymałości. Trasa zawodów ma od 3 (tyle wynosi długość rundy) do 16 km (tyle wynosi średni dystans każdego wyścigu), zawodnik pokonuje ją tyle razy, aby czas wyścigu zmieścił się w regulaminie. 
Obecnie jeżdżę w klubie UKS Zawoja „Zawojak”. 
Kolarstwo nie jest łatwym sportem, wymaga ode mnie dużo poświęcenia i energii. Wszystko to jednak wynagradza mi radość z tego, co robię. Największą trudnością jest dla mnie połączenie wszystkich obowiązków, czyli wymagających, czasochłonnych treningów oraz nauki. Treningi mam rozpisywane na każdy dzień tygodnia przez prywatnego trenera. Zima to treningi ogólnorozwojowe: ćwiczenia na siłowni, bieg, pływanie, a od lutego skupiam się na zwiększeniu wytrzymałości, czyli jazda na rowerze. Regularnie korzystam z usług fizjoterapeuty, dietetyka oraz trenera mentalnego. Dzięki spotkaniom z trenerem mentalnym łatwiej sobie radzę z przedstartowym stresem, wytrzymuję presję ścigających mnie rywali, jestem w stanie zmusić się do jeszcze większego bólu na ostatnim okrążeniu.

Sezon rozpoczyna się w marcu w austriackim Langenlois, a kończy we wrześniu finałem Pucharu Polski.
Kolarstwo górskie jest tym, co nadaje sens mojemu życiu, nie boję się wyzwań. Marzy mi się start w Mistrzostwach Europy oraz Świata, ale aby to osiągnąć, czeka mnie jeszcze dużo pracy, wyzwań i poświęceń. 
Moje największe osiągnięcia w tym sezonie to :
- 5 miejsce na Mistrzostwach Polski, 
- 3 miejsce na Mistrzostwach Małopolski, 
- 1 miejsce w Klasyfikacji Generalnej Podkarpackiej Ligii Rowerowej,
- 1 miejsce w Klasyfikacji Generalnej Świętokrzyskiej Ligii Rowerowej. 
Wszystko to, co daje mi jazda na rowerze, są to takie wartości, których nie da się przeliczyć na medale i puchary. Startując w zawodach, odwiedzam wiele ciekawych miejsc, poznaję masę wspaniałych ludzi. 

Kamil Marek