10 czerwca 2021 r. w nieistniejącej obecnie łemkowskiej wsi Jasiel, położonej w dolinie górnej Jasiołki, której teren objął rezerwat „Źródliska Jasiołki”, będący częścią Jaśliskiego Parku Krajobrazowego, na terenie Nadleśnictwa Rymanów, odbyła się coroczna uroczystość z okazji rocznicy powstania Wojsk Ochrony Pogranicza oraz upamiętnienia 75. rocznicy pomordowanych żołnierzy Strażnicy WOP Jasiel i uczczenia kurierów beskidzkich ZWZ i AK..
W tegorocznych uroczystościach wzięła udział liczna delegacja uczniów z klas mundurowych rymanowskiego LO zrzeszonych w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół”. Pododdziałem dowodził druh Kazimierz Cetnarski. Wśród pocztów sztandarowych obecne były poczty: Liceum Ogólnokształcącego w Rymanowie oraz Poczet Sztandarowy PTG „Sokół” Rymanów. Po odśpiewaniu hymnu państwowego zebranych gości przywitał Prezes Bieszczadzkiego Zarządu Rejonowego Związku Żołnierzy Wojska Polskiego płk w st. spoczynku Marek Borkowski. Odczytany został okolicznościowy referat z okazji 75 rocznicy wydarzeń w Jasielu. Jasielskie obchody były okazją do wręczenia odznaczeń. Zaszczytu otrzymania odznaczenia dostąpił między innymi nasz nauczyciel z ZSP Rymanów, pan Lesław Penar, który został uhonorowany srebrnym medalem „Za wybitne zasługi dla Związku Żołnierzy Wojska Polskiego”
Następnie głos zabrał Poseł na Sejm RP Pan Wiesław Buża, z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który dziękując za przygotowanie dzisiejszej uroczystości nie szczędził ciepłych słów pod adresem gospodarzy, organizatorów i tych wszystkich, dzięki którym, pamięć o wydarzeniach z przeszłości jest nadal żywa. Ostatnim akcentem dzisiejszych obchodów było złożenie przez delegacje wieńców i zapalenie zniczy na cokole pomnika upamiętniającego te tragiczne wydarzenia sprzed 75-ciu lat. Wieńce złożono też pod pomnikiem Kurierów Beskidzkich, gdzie zapalono również symboliczne znicze. Po uroczystościach każdy uczestnik mógł delektować się bigosem lub grillowanymi kiełbaskami, kawą lub herbatą.
Zbrodnia w Jasielu – zbrodnia dokonana 20 marca 1946 przez partyzantów UPA na polskich żołnierzach Wojsk Ochrony Pogranicza i funkcjonariuszach Milicji Obywatelskiej. Po zakończeniu II wojny światowej we wsi Jasiel istniała strażnica Wojsk Ochrony Pogranicza, której załoga wobec przeważających sił Ukraińskiej Powstańczej Armii podjęła nieudaną próbę ewakuacji w kierunku Komańczy. 19 marca 1946 grupa WOP i MO w sile około 70 żołnierzy dotarła do strażnicy WOP w Jasielu, w celu ewakuowania jej 30-osobowej załogi. W związku z działalnością w tym rejonie dużych oddziałów UPA, 20 marca 1946 r. grupa operacyjna 38 komendy odcinka i załoga strażnicy Jasiel licząca w sumie 98 żołnierzy, opuściły rejon zakwaterowania we wsi Jasiel pod dowództwem por. Jana Gierasika. Zostały wtedy zaatakowane i rozbite przez sotnie UPA. W walce zginęło dwóch żołnierzy, kilkunastu zostało rannych, jeden oficer i dwóch żołnierzy przedostało się do Czechosłowacji. Pozostali, w liczbie 94 żołnierzy (w tym sześciu oficerów i czterech milicjantów), po wyczerpaniu się zapasów amunicji, zostali wzięci do niewoli. Oficerowie i milicjanci zostali przez Ukraińców od razu rozstrzelani, a pozostałych żołnierzy poddano weryfikacji, wybierając aktywnych w walce z UPA oraz posiadających radzieckie odznaczenia. Łącznie śmierć poniosło prawdopodobnie 60 żołnierzy i 4 milicjantów.
Egzekucja oficerów miała miejsce w rejonie leśniczówki koło wsi Moszczaniec, a podoficerów i szeregowców na wzgórzu koło Wisłoka Górnego. Dwudziestu żołnierzy puszczono wolno. W czasie egzekucji rzucił się do ucieczki i mimo pościgu zbiegł szer. Paweł Sudnik, który później relacjonował: „Wszystkim kazali się położyć twarzą do śniegu. Kilku banderowców przystąpiło do zdzierania z nas mundurów. Pierwszego żołnierza wtrącili na dno wykopu i któryś z nich strzałem w tył głowy pozbawił go życia. Potem mnie pchnęli na krawędź wykopu”. Z pola walki uratowali się również ppor. Marian Myślicki, sierż. Warat i szer. Kowalenko. Ukryli się w stodole i w nocy przeszli do Czechosłowacji. Pozostałych żołnierzy odarto z mundurów, pobito i puszczono wolno. Pod Jasielem zginęli: por. Jan Giersik, por. Bolesław Arabski, por. Władysław Szewczykowski, por. Jerzy Giernatowski oraz chor. Stanisław Gąsek i chor. Władysław Papierzański.
Akcję napadu i egzekucji przeprowadziły wspólnie sotnie UPA dowodzone przez Stepana Stebelskiego ps. „Chrin” i Wołodymyra Hoszki ps. „Myron”
Poległych i rannych Ukraińcy wrzucili do lochu (ziemianki) i zasypali ziemią. Ich ciała odkryto w czerwcu 1946. Po ekshumacji ciała 37 ofiar zostały pochowane w zbiorowym pogrzebie na cmentarzu w Zagórzu 20 czerwca 1946.
Ciała pozostałych ofiar nie zostały odnalezione. Ogromna większość poległych wówczas żołnierzy służących w Wojsku Ochrony Pogranicza pochodziła z terenów obecnej Wielkopolski, a na kanwie tych wydarzeń nakręcono m.in. film „Ogniomistrz Kaleń”.
Historia zbrodni w Jasielu opracowana została na podstawie informacji dostępnych w internecie.
Marek Sokołowski