W pewne piątkowe popołudnie przeglądając Instagram, przypadkiem trafiłem na konkurs organizowany przez Telewizję Kino Polska i 45. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Podzieliłem się tą wiadomością z kumplem, Jaśkiem Wroniakiem.

Wiedzieliśmy, że mamy bardzo mało czasu, dlatego spotkaliśmy się tego samego dnia wieczorem u mnie. Długo szukaliśmy sceny z filmu, bo na tym polegał konkurs: na odwzorowaniu kultowej sceny z popularnej produkcji filmowej. W końcu trafiliśmy na scenę modlitwy z „Samych swoich”. Chociaż chwilowo wątpiłem w to, że damy radę i marudziłem, że „przydałby się jeszcze tydzień”, to bardzo motywowali mnie Janek i mama. Mój pokój, zresztą nie pierwszy raz, zamienił się w studio fotograficzne. Rekwizytami były „skarby” ze strychu: piękny, stary obraz Serca Jezusa, duży blaszany baniak oraz kilka glinianych naczyń. Wszystko to na tle szafy stanowiło scenografię konkursową. Mnie i Jankowi przypadły role: Pawlaka i Jaśka. Całość konkursu odbywała się, zresztą jak tegoroczny festiwal, w przestrzeni internetowej.

W poniedziałek, 7 grudnia na Instagramie otrzymałem wiadomość, iż wygraliśmy ten konkurs. Nagrodami w tym pojedynku były: Akredytacja na 45. FPFF w Gdyni (online) oraz nagrody rzeczowe. Po podaniu maila otrzymaliśmy już dostęp do filmów z festiwalu, a po podaniu adresu domowego czekamy na pozostałe nagrody. Zdecydowanie był to inny konkurs niż pozostałe. Choć mieliśmy mało czasu, to dzięki dobrej organizacji Janka, mojej mamy, brata Pawła (który użyczył swój aparat i wcielił się w rolę fotografa) oraz mojej udało nam się odnieść sukces.

Pisząc to, mam na celu zachęcić was do pokazywania się z jak najlepszej strony, do uczciwej rywalizacji i brania udziału w różnych konkursach, bo „marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia".

Kacper Górecki 2lB