Jadąc do schroniska dla bezdomnych psów i kotów w Lesku kierowaliśmy sie, jak zwykle przy okazji akcji charytatywnych na rzecz zwierząt, zasada, iz najmniejsza pomoc jest lepsza niż największe współczucie. Zebrawszy całkiem sporo jak na jedna klasę karmy, oraz niezwykle potrzebne o tej porze roku stare koce i kołdry, którymi wyścielane sa kojce i budy, odwiedziliśmy to niezwykłe miejsce. Niezwykłe dlatego, że prowadzone przez ludzi, którzy dzięki swojej wytrwałości i wbrew kłodom rzucanym im pod nogi, powołali je do życia, aby pomagać bezdomnym, zagubionym, porzuconym, a niejednokrotnie krzywdzonym przez ludzi czworonogom. Było nam zimno, wiało, lało, a nasze nogi grzęzły w błocie i topniejącym śniegu. Ale właśnie te warunki pozwoliły nam lepiej wczuć sie w sytuację psów przebywających w schroniskowych kojcach.
Z wizyty w Wesołym Kundelku zapamiętamy paradoksalnie przede wszystkim wielkie, smutne oczy spoglądające na nas z nadzieją zza krat z prośbą: zabierz mnie stąd... Naszym wyjazdem chcemy zapoczątkować zbiórkę karmy oraz starych kołder , kocy na rzecz Wesołego Kundelka, która juz niebawem odbędzie się w naszej szkole. Zachęcamy do niej uczniów wszystkich klas, zarówno szkoły podstawowej oraz gimnazjum, jak i liceum, a także grono pedagogiczne i wszystkich, którzy mogą i chcą pomóc. Będzie to już trzecia zbiórka karmy w naszej szkole. Nie zawiedliśmy do tej pory, pokażmy i tym razem, ze szkoła w Rymanowie ma moc. Samorząd Uczniowski przy wsparciu klasy 8a.