W dniach 5 - 7 października 2023 r. odbył się coroczny Zlot Młodzieży w Bieszczadach. W tym roku po raz pierwszy mogli brać udział w tej imprezie turystycznej obok uczniów szkół podstawowych także ich starsi koledzy z LO. Naszą grupę wędrowną tworzyła trójka uczniów z klas VII i VIII oraz ósemka ze szkoły średniej.
Bazą wypadową było schronisko młodzieżowe w Jabłonkach, a głównym celem wycieczki góra Manyłowa koło Baligrodu. Szczyt ten należy do mniej znanych w Bieszczadach, ale od kilku lat jest on coraz częściej odwiedzany przez turystów. Od dawna było wiadomo, że w czasie I wojny światowej toczono tu ciężkie walki, ale dopiero w ostatnim okresie historycy dotarli do szczegółowych ich opisów. Wynika z nich, że jesienią i zimą 1914 r. przez Manyłową pięciokrotnie przechodziła linia frontu rosyjsko-austriackiego. W lutym 1915 r. Rosjanie zajęli szczyt i go umocnili, budując „drewniany fort”. Wszystkie próby zdobycia wzniesienia przez oddziały austriackie, prowadzone w pierwszej dekadzie marca, zakończyły się niepowodzeniami i olbrzymimi stratami. W dniach 11-12 marca udało się Austriakom wydrążyć tunel o długości około 8 metrów i wypełnić go materiałem wybuchowym (ponad 250 kg). Jego eksplozja zniszczyła wspomniany fort, na miejscu którego powstał karter o średnicy około 30 m. Wojska cesarskie zdobyły Manyłową, ale utrzymały ją tylko przez około 2 tygodnie. Wielka ofensywa rosyjska przeprowadzona pod koniec marca przesunęła linię frontu daleko na południe, na teren dzisiejszej Słowacji.
Pierwszego dnia uczniowie weszli na Manyłową znakowaną ścieżką turystyczną koloru biało-czerwonego, której początek znajduje się w dolinie potoku Rabskiego. U podnóża góry odwiedzili zabytkową kapliczkę, położoną w miejscu o ciekawej nazwie: Synarewo. Na szczycie zobaczyli cmentarz wojskowy i krater powstały w czasie Wielkiej Wojny. Dalsza trasa wiodła do nieistniejących wsi: Łubne i Kołonice. Na terenie tej ostatniej było ognisko i smażenie kiełbasy, a potem, w widokowym miejscu, zasłużony, długi odpoczynek. Z Kołonic nie było już daleko do miejsca noclegowego w Jabłonkach. Kolejnego dnia pojechaliśmy do Leska, do schroniska młodzieżowego o nazwie „Bieszczadnik”. Przybyły tu też drużyny z innych szkół, które były na trasach zlotowych. Wieczorem odbyły się konkursy. Szymon Stelmach reprezentował naszą szkołę w najbardziej prestiżowym z nich - konkursie krajoznawczym. Zajął wysoką, drugą lokatę. Na zakończeniu Zlotu, w sobotę 7 października, został wyróżniony dyplomem i nagrodą rzeczową.